piątek, 15 lipca 2016

Rozdział 4 : ,,A co to sprawiedliwość ,według Pana ,Panie Malfoy ?''

Hogwart. To właśnie tu wracała sławna Hermiona Granger znana z przyjaźni z Harr'ym Potterem . Często ,,splatana'' z Ron'em Weasley'em ,z którym nie chce mieć już żadnego kontaktu. Zapytacie się ,,Dlaczego?'' ,a to już moja słodka tajemnica ,zapewne tak odpowiedziałaby Hermiona. Jednak coś tu nie pasuje ,prawda ? Ach tak. Hermiona wracała na swój upragniony siódmy rok nauki ,a cieszyła się z tego jak inny. Uczniowie choć bardzo chcieli ,nie potrafili podchodzić do powrotu do Hogwartu tak optymistycznie jak ona .
No właśnie ,optymizm ,gdzie on się podział ,na tym wielkim świecie ?
~*~

On Draco Lucjusz Malfoy zostanie aurorem. Życie nigdy nie było dla niego sprawiedliwe, a teraz nagle los się do niego uśmiechnął. Ale zawsze jest jakieś ale. Przez ten rok ma uczęszczać na siódmy rok nauki w Hogwarcie. Ma wrócić tam gdzie wszystko się zaczęło, aby zacząć nową drogę życia. Właśnie, gdzie tu sprawiedliwość ? Nie ma jej. Nigdy jej nie było. Bo jagby ona była, to teraz nie szedłby na ten cholerny rok nauki, a walczylby ze śmierciożercami. Wspomnienia zlatywały na niego jak grom z jasnego nieba. Wszystkie ataki na mugoli, wszystkie Avady, Crucia i Imperia, wszystko stało mu przed oczyma i wywoływały ból głowy. Żałował swoich chaniebnych czynów. On Draco Lucjusz Malfoy żałował.

***
Znów wracała w te same, niezmienione miejsca Hogwartu.Ginny zdążyła już ponarzekać, jak my będziemy się uczyć, jak będziemy żyć i tym podobne rzeczy. Nie rozumiałam jej ciągłego narzekania na lekcję, książki i prace domowe.Przecież właśnie między innymi po to tu wracały : po wiedzę.Zastanawialy się nad wszystkimi chwilami w Hogwarcie. Żadna z nich już nie wróci. Nic już nie będzie takie samo, jak było. Już nigdy nie pójdzie z Ron'em i Harr'ym do Hogsmeade na kremowe piwo, jako szesnastolatka i uczennica Hogwartu. Już nigdy nie będzie się odzywała do Ron'a jak do przyjaciela lub swojej miłości, bo nie jest nawet tego wart.Nie jest warty nawet jej spojrzenia, dotyku, niczego, nawet jakiekolwiek zainteresowania .Nikt nie wiedział dlaczego tak go traktuje, ale każdy szanował jej decyzję. Dziekowala w duchu, że nikt nie pyta.Nie pyta dlaczego tak postępuje. Miała powód, ale ujawni go w odpowiedniej chwili.Nie teraz. Teraz jest za wcześnie...Za wcześnie...

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Witam..Boże jak długo mnie tu nie było. :/ Prawie rok..Jednak wracam z nową weną pomysłami i wogle.. ;')
Mam nadzieję, że się podoba. ♥
To do następnego. ^^
Pozdrawiam
Maliniacz. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz