niedziela, 2 sierpnia 2015

Rozdział 3 : Dwaj tyrani ,a jedna ofiara.

Zaczynamy standardowo od ogłoszeń c;. Rozdział zaczynam pisać 10 lipca i nie wiem kiedy go skończę.Mam nadzieję ,że się spodoba ;3. Zapraszam do czytania.
~*~
Malfoy obdarzył ją wściekłym spojrzeniem. Drgnęła. Bała się. Co niby ma robić ? Wiedziała jedno. Jeśli jeden jej nie uderzy ,to drugi ją na przezywa. W końcu Malfoy odezwał się :
- Granger ,co tu robisz ? - Jego ton głosu wskazywał na to ,że pyta tylko dlatego ,aby przerwać ciszę między ją ,a Wesley'em.- Masz jakiś specjalny powód ,bo ja i Weasley się śpieszymy.
-Ym....Tak. Chcę mu tylko powiedzieć ,że między nami to koniec. Nic więcej. Dziękuję. - Spojrzała krzywo na Ron'a ,który właśnie się gotował ze wściekłości.- To ja lepiej sobie pójdę. Nie będę wam przeszkadzać w ,,pracy''.
Podążyła do drzwi. Poczuła na sobie wzrok Ron'a ,który bardzo szybko zeszedł na dosyć obcisłe spodnie.
Nie chciała ,aby ją zatrzymał. Wiedziała co nastąpi później. Zapewne każe odejść dla fretki i wykorzysta okazję. Serce jej waliło w dalszym ciągu. Dotknęła palcami klamki. Prawie. Nagle ni stąd ni zowąd usłyszała glos Ron'a :
- Hermiono zostań.... porozmawiamy....
-My nie mamy o czym rozmawiać Ron ! -Jednym ruchem ręki otworzyła drzwi i wyszła na zewnątrz. Teleportwowała się. Chciała zapomnieć.
/*/
Zostało tylko trzy dni do wyjazdu z szarych ścian mieszkania wynajmowanego przez Hermionę ,Ginny i Lunę. Dziewczyny powoli zaczynały już myśleć o czekającej nauce. Jechały do Hogwartu na siódmy rok nauki. Każda z nich miała inny powód do pogłębiania wiedzy. Ginny ,aby dokształcić się ,po to ,aby kiedy będzie w starszym wieku móc pisać w ,,Proroku Codziennym'' w dziale sportowym ,Luna ,aby pogłębiać wiedzę o zwierzętach i przyrodzie ,aby potem móc wędrować po świecie w poszukiwaniu nowych gatunków zwierząt ,a Hermiona niby ,aby się tak jak jej przyjaciółki dokształcać ,ale tak naprawdę ,aby uciec od problemów , oraz bólu wywołanego przez stratę rodziców ,ale także od problemu zwanego Ron ,który wyrządził jej naprawdę paskudną krzywdę ,o której nie wiedział nikt. Tak jak zdawało się Hermionie
prawie nikt  nie wiedział o tym co wydarzyło się tego pamiętnego dnia. Wiedział tylko TEN ,który nie był o to proszony.
/*/
- Hermiono ,masz już wszystkie rzeczy ? - Ginny krzyknęła z dołu ,krzątając się przed lustrem ,i obok niego.
- Ginny ,przecież znasz mnie ,ja już przedwczoraj zaczęłam się pakować . Wzięłam wszystkie potrzebne książki ..
-Oczywiście Herm , wiemy ,że wzięłaś książki ,ale chyba pamiętałaś o ubraniach ? - Ginny roześmiała się perliście ,pokazując rząd białych zębów.
Przy okazji Hermiona zdążyła w czasie rozmowy zejść na dół i z wielkim trudem postawić swoją walizkę obok drzwi. Nigdzie nie było widać Luny. Ginny postanowiła pójść jeszcze ten ostatni raz przed wyjazdem zobaczyć swój malutki pokoik i przy okazji zgarnąć parę zostawionych bez uwagi rzeczy ,a Miona w tym czasie poszła do kuchni. Po prostu każda zajęła się swoimi sprawami ,aby wszystko domknąć na ostatni guzik przed Hogwartem.
/*/
Hogwart ,tak to było dopiero piękne miejsce. W tym zamku ,można było pogłębiać wiedzę i umiejętności ,poznać  przyjaciół ,sympatię ,a nawet swoją drugą połówkę. Właśnie ,miłość na całe życie ,to jest ,to o czym całe życie marzyła.
*******************************************
Witam c;. Zauważyliście zmiany ,prawda ? Wygląd. Postarałam się ,aby blog został zadbany ,pod kierunkiem szaty graficznej ,wszystko zrobiłam sama ,starałam się. Wiem ,nie mam talentu do grafiki ,ale przecież ważna jest intencja ,prawda ? Przepraszam ,że rozdział tak późno ,że zawiodłam. Postaram się. Obiecuję c;. Okej ,zaplanuję dwa następne rozdziały na tym blogu .
Zapraszam na mojego drugiego bloga ,a mianowicie :
http://rodyczystokrwisteblackimalfoydulie.blogspot.com/ (link ,kliknij na adres blog c;.)
Tam także została odnowiona szata graficzna. c;.
Przepraszam za długość rozdziału ,ale myślę ,że następny będzie dłuższy kochani c;.
Niedługo nowe strony na blogu c;.
Ps. Zrobiłam obrazek promujący bloga ;). Niedługo będzie na ten temat strona ,a po krótce macie wyjaśnione obok.
Pozdrawiam WAS serdecznie.
Życzcie weny.
Panna Michell Maliniacz
Jak WAM się podoba ? (Sama robiłam c;.)